Crazy vacation (ongoing)

PL: „Crazy wakacje” nad polskim morzem.

„Crazy wakacje” to ironiczny portret polskiego wybrzeża – pełnego jaskrawych parawanów, plastikowych pamiątek, festynowych atrakcji i absurdalnych dekoracji. Z uważnością i humorem dokumentuję pejzaż sezonowej rozrywki oraz estetyki „all inclusive” dla każdego – gdzie UFO może wylądować w kukurydzy, a kolorowe warkoczyki stają się symbolem letniej przemiany.

Polskie wybrzeże ma około 770 km (478 mil) długości. Turyści oczekują odpoczynku na łonie natury, wygodnego lokum i dobrej zabawy. Miejscowi przedsiębiorcy przygotowali dla nich bogatą ofertę. Czy oczekiwania turystów zostaną spełnione?

Za pomocą zdjęć opowiadam o wakacyjnym micie, który rozgrywa się między grillem a dmuchańcem, między kiczem a codziennością. To zapis społecznego pejzażu – odbicie naszych aspiracji, przyzwyczajeń i wakacyjnych iluzji. Specyfiką polskiego wybrzeża jest handel zabawkami przyciągającymi uwagę dzieci oraz gadżetami, które są nikomu niepotrzebne, a jednak stają się pamiątką z wakacji.

To opowieść o tęsknocie za beztroską i chwilowej ucieczce w świat pozornej szczęśliwości, gdzie groteska staje się codziennością, a banał – wspólnym doświadczeniem. Przyglądam się poszukiwaniu radości w tym, co przewidywalne, kiczowate i swojskie. Obrazy są pełne kontrastów – łączą autentyczność z teatralnością, melancholię z humorem. To wizualny esej o tym, jak wygląda współczesne „bycie na wakacjach” i jakie formy przybiera marzenie o idealnym odpoczynku.

ENG: „Crazy vacations” at the Polish seaside.

„Crazy Vacations” is an ironic portrait of the Polish coast – full of bright screens, plastic souvenirs, festival attractions, and absurd decorations. With care and humor, I document the landscape of seasonal entertainment and the „all-inclusive” aesthetic for everyone – where a UFO might land in a cornfield, and colorful braids become a symbol of summer transformation.

The Polish coast is approximately 770 km (478 miles) long. Tourists expect relaxation in the lap of nature, comfortable accommodations, and good fun. Local businesses have prepared a wide range of options for them. Will the tourists’ expectations be met?

Through photographs, I tell the story of the holiday myth, which plays out between barbecue and inflatables, between kitsch and everyday life. It’s a record of the social landscape – a reflection of our aspirations, habits, and holiday illusions. The Polish coast is unique in its trade in toys that attract children’s attention and gadgets that no one needs, yet become souvenirs from vacation.

This is a story about a longing for carefreeness and a momentary escape into a world of apparent happiness, where the grotesque becomes everyday, and the banal becomes a shared experience. I examine the search for joy in the predictable, the kitschy, and the familiar. The images are full of contrasts – combining authenticity with theatricality, melancholy with humor. It’s a visual essay on what it’s like to be on vacation today and the forms the dream of the perfect getaway takes.